29 listopada 2012
I.N.N.A.
Tacy sami? No, jak zwykle. Wszyscy. Chcesz być tam gdzie reszta? Proszę bardzo, do tego nie potrzeba odwagi i żadnej kreatywności. Masz to czego sam chcesz. Brak wolności. Same ograniczenia, bo chcesz, bo musisz. Tak jak inni.
Dlaczego? Może słabość, problem z wybiciem się, albo nie, wiem! Opinia. Zamiast budować - niszczy. Nie boisz się? Jesteś silny, trwasz w tym, co twoje. Tak trzymaj. :) Życie przemija i daje szanse do bycia sobą. Więc bądź, po prostu, niby czemu nie?
Wycinanki. Wszystkie inne, wciąż te same. Szablon. Puste, zwykłe, białe. Bez wyrazu. Wartość żadna. Łatwa, nudna. Bądź tym kim chcesz, schowaj w batalionie bez skazy.
Chcesz się śmiać śmiej się. Chcesz krzyczeć krzycz. Chcesz kolorów koloruj. Chcesz czuć strach bój się. Mów czego chcesz i rób co czujesz. Impuls, pomysł, chwila. Tak masz żyć.
Uśmiechnij się, wszystko przed Tobą i dla Ciebie.
P.S. Kocham Cię Misiu
,,I feel lucky like a four leaf clover"
http://www.youtube.com/watch?v=IgLcQmlN2Xg
27 maja 2012
Nigdy nie wiesz co cię spotka
Nie radzę sobie z życiem.
,,I need to get my story straight"
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Sv6dMFF_yts
14 maja 2012
Powtarzać
00:33 - ,, Dostałam wszystko czego mi potrzeba a ten dzień dopiero co się zaczął". Nie mogło być już lepiej a cały był przede mną. Mam cudowną przyjaciółkę. Lepszej nie znajdziesz. Nigdzie. A jeśli jest to trudno, dla mnie i tak Nigm jesteś najwspanialsza. A teraz, dlaczego tamten dzień zaczął się tak pięknie? Żeby mógł się jebać co raz bardziej z każdą chwilą. Zaczął się łzami szczęścia, skończył łzami zawodu. Szkoda, że akurat w ten wyjątkowy dzień ludzie pokazali mi jak mają na mnie wyjebane, jak cholernie mają mnie gdzieś. Przepraszam. Wiem, że za dużo od was wymagam, to moja wina, zawiodłam się, bo oczekiwałam zbyt wiele, a nie powinnam. Ciężki dzień, ale muszę się trzymać i dawać dalej radę. Tyle szczęścia mnie spotkało przez ostatnie trzy miesiące, że chyba po prostu mi go wystarczy.;)
,,Far away"
http://www.youtube.com/watch?v=C4T2usuLpUQ
27 kwietnia 2012
Koniec.
Wszystko we mnie przestało działać. Czuję się jak nie ja. Jakby ktoś inny we mnie siedział. Beznadziejnie. Mam ochotę mocno kopnąć się w coś co pozwoli mi wrócić do dawnej siebie. Jestem wyczerpana. Całe 3 tygodnie bezustannej pracy, prawie żadnego snu, mało jadłam, stres, ku*wa, wszystko na raz. Teraz wreszcie będzie spokój. Czekałam na to cały rok i jeszcze więcej. Nareszcie.
Dziękuje ci, że byłeś w stanie że mną wytrzymać tyle dni i dalej nie masz dość. Co ty we mnie widzisz Głupolu?! Cokolwiek to jest mam nadzieje że utrzyma cię przy mnie jak najdłużej. Nawet pająki mnie nie przerażają jak stoisz obok, a deszcz jest taki jakiś mniej mokry. Wszystko jest takie lepsiejsze ;p Ok, dość już tych wywodów. Wiesz, że bardzo cię lubię i oby tak zostało.
Słońca moje, Króliciaki i wgl. wszystkie, pamiętam o was i nie chcę tracić, jesteście najlepsze i dobrze o tym wiecie dziewczęta <3 Egzaminy to pestka, będzie dobrze.
,,No one would surprise me unless you do"
http://www.youtube.com/watch?v=4e4pFhSO0KM
14 kwietnia 2012
Wszystko
Da się tak?! Niesprawiedliwe. Powinnam się pohamować. Zabieram całość, nie zostawiam dla innych, a oni tez potrzebują. Muszę nauczyć się dzielić. Dawać, bo sama nie umiem się cieszyć. To bardziej rani. Samotnie.
Oj, płynie. Bardzo szybko. Kiedyś spadaliśmy razem, teraz sama pnę się w górę, nie lecę w dół. Buduję na nowo, ale zatracam to co stare. Nieświadomie wyrzucam ze swoich myśli, zacieram ślady które mogłyby mnie zaprowadzić z powrotem. Odbijam się od dna, ale wciąż zapominam, co mi dało i kim jestem dzięki temu, gdy się unoszę. Zostawiam was, odrzucam w niepamięć. Dlaczego tak robię? Nie chcę, bo wiem że jestem potrzebna, byłam... Teraz mogę tylko przepraszać, bo nie odzyskam, nie wrócę to tego, co było tam na dole. To już nie jest takie samo. Jest samo.
Dziękuję za wszystko. Każdemu z osobna, bo każdy na to ode mnie zasługuje. Każdy, kto był, jest przy mnie blisko.
,,Nie próbujesz, nie wygrywasz"
http://przemek9112.wrzuta.pl/audio/1VAVnEPHzTE/vixen_-_nie_probujesz_nie_wygrywasz
24 marca 2012
Przedzielone na pół
Jestem szczęśliwa. Tak w h*j szczęśliwa. Nie chcę tego zmieniać. Jest cudownie. Mam najwspanialsze życie na świecie. Może nawet kocham ale nie wiem. Nie jestem pewna. Jestem za młoda żeby znać miłość. Daleko mi do tego. Jest zapewne bardzo piękna ale trzeba do niej dorosnąć.
Chcę Ci podziękować, za to że myślisz, przytulasz, jesteś. Wiem, że masz mnie gdzieś i tylko wydaje Ci się że jestem dla ciebie najważniejsza, bo to taki wiek, ale mimo wszystko na prawdę się starasz i to jest dla mnie wspaniałe. Jest coś co robisz nieświadomie dlatego nie wypominam Ci tego, bo mimo wszystko, mimo tego że czasem mnie olewasz albo robisz mi perfidnie na przekór jesteś najlepszy pod słońcem i resztą tych wszystkich planet które są niczym w porównaniu do Ciebie.
Nie wiem czemu to szczęście spotkało mnie. Dlaczego zapukało do mojego życia, ale wtargnęło tak bez uprzedzenia, bez jakiejkolwiek zapowiedzi. Weszło i siedzi, rozgościło się na dobre i nie chce stąd uciec. Zostań :) Martwi mnie tylko to że w momencie kiedy ja przeżywam najwspanialsze chwile najbliższe mi osoby nie mogą takich chwil przeżywać ze mną, nie mają tego szczęścia. Nie chcę tak, co mi z tego że mi jest dobrze skoro wam się nie układa. To nie jest sprawiedliwie. W dupie mam takie coś. Umieram.
Jak to wszystko zebrać w jedną całość?! Błagam pomóż!
,,Remember how to put back the light in my eyes"
http://maplegecko.wrzuta.pl/audio/anwCJkVYpKi/christina_perri_-_jar_of_hearts
13 lutego 2012
Truskawki w czekoladzie
Czekam, tak po prostu. Nie chcę przyśpieszać. Podoba mi się. Mam czas, żeby przemyśleć, zamknąć oczy, zasnąć, wstać rano. Tak-jest-dobrze. Tyle mam do powiedzenia. Cieszę się, bo mam to czego potrzebuję. Może nie zawsze wszystko doceniam wystarczająco dobrze, ale staram się.
Tak, wiem jestem jakaś psychiczna. Śmieję się do samej siebie i gadam w kółko o tym samym. Wszystko wokół mnie z dnia na dzień jest co raz bardziej jakieś nieogarnięte. Musze zacząć myśleć jak ja. Przepraszam, bo wiem że zanudzam i zamęczam. Chciałabym umieć wszystko pogodzić w jedną całość i to co mam zatrzymać na długo, długo i szczęśliwie. Mogę oddać wszystko, żeby tylko mieć to, co już jest w zasięgu ręki. Blisko, nawet bardzo, jak nigdy wcześniej. Może parę kroków, może kilka kilometrów, ale już widzę.
Dziękuję, za brak rutyny, za wszystkie myśli (dobre i złe), za jakąkolwiek wiadomość, sen, każde słowo. Po prostu.
,,Welcome to my life"
http://terraepsilon.wrzuta.pl/audio/7LlawhUqwt1/simple_plan_-_welcome_to_my_life
6 lutego 2012
Cogito
Zaczynam od nowa, ale kur...nie potrafię :( Potrzebuję pomocy. Tylko jakiej? Sama nie wiem. W tym chyba tkwi wielkość mojego problemu. Chciałabym umieć pomóc sobie. Wiem to nie jest takie trudne. Trzeba chcieć, ale ja nie chcę. Wolę przekręcić klucz, słysząc trzaśnięcie zamka, odłożyć plecak tam gdzie zawsze, usiąść przed biurkiem na szarym krześle i... siedzieć. Tak zwyczajnie, tylko myśląc o was, cieszyć się tym co mam i jaka jestem. Wiem, że nie mam czym się zachwycać, ale mam was. Dziękuję, bo dajecie mi siłę do tego aby kolejny raz wyciągnąć nogi spod kołdry, odczuć przeszywające zimno i powiedzieć sobie w myślach : włączę ,,drzemkę", której i tak później nie słyszę, włączyć laptopa i naciskać jak oszalała te głupie klawisze z literkami. Jejku...mam takie szczęście, a nie potrafię go wykorzystać i do tego olewam je. Dlaczego to robię? Wiem, jestem głupia. Zawsze byłam, ciągle jestem i będę, bo nie umiem pogodzić tego na czym mi zależy najbardziej na świecie. Wiem też że wy jesteście wspaniali i że na was nie zasługuję. Ciągle nie mogę zrozumieć co was tak przy tej bezwartościowej kupie mojego ciała wciąż trzyma. Przepraszam. Staram się jak mogę, bo kocham was bardzo mocno, ale wiem, że tak okropna jak ja jestem dla innych nie jest nikt.
,,She ran away in her sleep"
30 stycznia 2012
Zaciesz
Taaak... Już wiem co znaczy szczęście:) Nawet nie sądziłam że przez tak długi czas można mieć w sobie tyle energii i chęci do robienia wszystkiego na raz. Nie wiedziałam że przez tyle czasu potrafię nie zdejmować uśmiechu z twarzy. 3 cudowne dni. Ostatni był jednym z najwspanialszych dotychczasowo ;d Dziękuję :)
Teraz tylko problem, jak sprawić żeby tak było ciągle...
Jest cudownie, brakuje jednego, ale trudno. To co się działo przewyższa wszystko i długo będę wspominać. Dostałam ,,power" na caaały tydzień. Mam się z czego cieszyć. Cały czas mnie nosi i czuję się jakby opanowało mnie jakieś ADHD ;p
Byle do końca lipca <3
,,Dlatego lubię mówić z Tobą" ---> bardzo lubię
13 stycznia 2012
Czerwony, niebieski, zielony
To zdjęcie chyba zawsze będzie dla mnie aktualne.
Kolory. Te wyżej wymienione. Mają znaczenie? Chyba nie. Ale zawsze jak zauważę któryś z nich, przechodzą mnie miłe dreszcze. Tak mocno mi się kojarzą, tak miło:) Aż się cieplutko robi w serduchu.
Tak, wiem...powinnam. Powinnam być szczęśliwa. Ktoś, kto patrzy na mnie z boku,pewnie myśli ,,i czego jeszcze ona od życia chce?". Sama nie wiem. Czasem myślę że mogłabym skakać z radości i nie ściągać uśmiechu z twarzy, być na okrągło taką jaką jestem...na zewnątrz. Nie potrafię. Ciągle brakuje mi jednego. Tego pieprzonego jednego. Obrócić się i zajrzeć głęboko, zapaść się w tym niebieskim marzeniu, poczuć, że sen stał się prawdą i wciąż podążać za nim, zatrzymać wszystko wkoło, brnąc co raz dalej i dalej. Przez niebieskość do czerwieni, tej którą ma na zewnątrz ale i w środku. Dla mnie może być nawet i z kamienia, ważne żeby było szczęśliwe. Bardzo Cię potrzebuję.
A zielony?
,,Up and down my spine"
1 stycznia 2012
Uśmiech po raz czwarty
Hmmm. Miałam już dawno coś napisać ale tak jakoś nie miałam siły. Cieszę się ,że wreszcie mimo wszystko jej nazbierałam i potrafiłam wziąć się w garść.
Nie wiem czy każdy tak ma, ale często w swoim życiu czuje się taka pusta, wydaje mi się że nie mam we mnie nic. Zupełna pustka. Właśnie wtedy nie wiem co robić. Zostaje mi tylko zamkniecie drzwi i położenie się w taki sposób aby jeszcze te resztki, które we mnie zostały też opadły. Czy czuję się wtedy wolna? Nie raczej nie bo mimo wszystko zostaje to co najlżejsze ale też najcięższe.Wszystkie myśli i uczucia dalej są ale ich nie czuję. Pusto. Czasem pomaga mi wtedy uśmiech, taki mój do samej siebie albo kilka łez dzięki którym wilgotnieje mój policzek, moja szyja i dłonie - wtedy zimne na wszystko czego dotykają, które śpią jak reszta ciała. Wszystko we mnie tylko prosi żebym coś ze sobą zrobiła i pozbierała w jedną całość, żebym wreszcie zaczęła normalnie myśleć. Najpierw muszę to poukładać. Potem mogę zacząć robić coś innego. Mój problem polega na tym , że właśnie zaczynam odwrotnie i dzięki temu wszystko gubię i niszczę...
Życie jest piękne, więc proszę się teraz uśmiechnąć :)
,,I'll find my way" http://albertville.wrzuta.pl/audio/04keS5Gv1PF/selah_sue_-_this_world
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





