8 października 2011

Bo to tylko ja i nic więcej



No cóż, życie. Tak mi jakoś dziwnie. Raz widzę, znam jego sens, raz nie. Czasem czuję się tak jakoś bez wyrazu. Nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Gdzieś się zapadam. W jakimś odległym kącie, tak żeby nikt nie widział. Czuję wtedy tylko jak wilgotnieją moje policzki, jak rozrasta się ciemność wokół mnie, czas staje w miejscu, na chwilę zatrzymuję swoje życie. Nie mam wtedy myśli, nie mam niczego. Jestem sama, tata jak na co dzień, ale sama. Taka pusta. Zaczynam się zastanawiać czy na pewno ta samotność jest tylko tam... Może właśnie nie. Może każdego dnia tylko wyobrażam sobie, że są ludzie którzy mnie potrzebują. A jeśli ich nie ma? Nie chcę! Nie potrafię żyć bez was. Przy moim boku zawsze musi ktoś stać, pilnować mnie, bo inaczej ucieknę, ale już nie na chwilę do ciemnego zakątka, wtedy ucieknę i zgubię się, nie wrócę. Dlaczego? Może dlatego, że... nie będę miała do kogo powrócić. Nikt nie będzie na mnie czekał, nikt nie będzie gubił sensu życia. Wszystko będzie jak dawniej oprócz mnie.

,,Nauczę Cię żyć, jak kochać i śnić, jak cieszyć się dniem..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz