27 stycznia 2013

Czuję się dobrze



Ktoś kogo na prawdę kocham. Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie. Jesteś i nie możesz mnie tak po prostu opuścić. Potrzebuję Cię. Bo to chyba tylko dla ciebie chcę żyć, oddychać, uśmiechać się, a nawet czasem być smutna. Tak, jesteś moim ideałem. Niebieskie oczy, blond włosy, chłopak, który nigdy nie przestanie kochać. Obiecujesz?  Wiem, że mnie kochasz. Pamiętasz, ile nas łączyło, jacy byliśmy idealni. Wmówiłeś sobie że tak nie było i dlatego nagle przestało. Jesteśmy cudowni, wiesz? ale nie osobno, razem. Pamiętasz, jak się poznawaliśmy, jak siedzieliśmy w kinie albo do późna w nocy łaziliśmy po dworze, jak jechaliśmy na jednym rowerze i jak mocno się kochaliśmy? Może uważasz że tego nie czułeś, ale... głupie pierdolenie.
To nie jest twój ideał. To gówno, które latało za tobą. Dostałeś po prostu prezent, bez niespodzianki, bo otworzył się sam. I to cię kręci? Z nią nie ułożysz sobie życia. Z takim Przychlastem? Zwariowałeś.
Czemu oni się tym tak cieszą? Bo starsza?, ładniejsza?, lepszy charakter? No i co z tego?, niech taka sobie jest, wiem o tym. Ale dlaczego gdy patrzyłeś kiedyś na mnie twoje nogi były jak z waty i nawet największa wściekłość mijała niespostrzeżenie? Może wtedy wiedziałeś, że zwykłość, szarość to nie ja. Wciąż jestem twoją Małą, jestem dla ciebie żebyś mógł czuć się szczęśliwy. Nie jakaś ścierwa, która się ugania za mięsem. Kiedyś jej przejdzie, a ty się zakochasz. I wiesz?, wracaj szybko. Proszę, bo tęsknię Misiek. Już mi się znudziło czekanie na ciebie. To wszystko jest jakieś popierdolone. My nie możemy nie być razem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz