24 marca 2012

Przedzielone na pół



Jestem szczęśliwa. Tak w h*j szczęśliwa. Nie chcę tego zmieniać. Jest cudownie. Mam najwspanialsze życie na świecie. Może nawet kocham ale nie wiem. Nie jestem pewna. Jestem za młoda żeby znać miłość. Daleko mi do tego. Jest zapewne bardzo piękna ale trzeba do niej dorosnąć.
Chcę Ci podziękować, za to że myślisz, przytulasz, jesteś. Wiem, że masz mnie gdzieś i tylko wydaje Ci się że jestem dla ciebie najważniejsza, bo to taki wiek, ale mimo wszystko na prawdę się starasz i to jest dla mnie wspaniałe. Jest coś co robisz nieświadomie dlatego nie wypominam Ci tego, bo mimo wszystko, mimo tego że czasem mnie olewasz albo robisz mi perfidnie na przekór jesteś najlepszy pod słońcem i resztą tych wszystkich planet które są niczym w porównaniu do Ciebie.
Nie wiem czemu to szczęście spotkało mnie. Dlaczego zapukało do mojego życia, ale wtargnęło tak bez uprzedzenia, bez jakiejkolwiek zapowiedzi. Weszło i siedzi, rozgościło się na dobre i nie chce stąd uciec. Zostań :) Martwi mnie tylko to że w momencie kiedy ja przeżywam najwspanialsze chwile najbliższe mi osoby nie mogą takich chwil przeżywać ze mną, nie mają tego szczęścia. Nie chcę tak, co mi z tego że mi jest dobrze skoro wam się nie układa. To nie jest sprawiedliwie. W dupie mam takie coś. Umieram.
Jak to wszystko zebrać w jedną całość?! Błagam pomóż!

,,Remember how to put back the light in my eyes"
http://maplegecko.wrzuta.pl/audio/anwCJkVYpKi/christina_perri_-_jar_of_hearts